Torcik z kaszy manny

Torcik z kaszy manny

Że była okazja i że miałam w domu kaszę manną skorzystałam z przepisu (tu filmik instruktażowy)

Mamy taki zwyczaj, że na 9, 40 dzień i każdy następny rok zamawiamy mszę za osobę zmarłą,

a osoby które przyszły zapraszamy na kawę bądź obiad.

 

Wczoraj właśnie miałam taką mszę...

40 dni po smierci Taty...

 

Torcik został wzięty za sernik i był przepyszny.

 

 

Składniki:

1 kostka margaryny


1 litr mleka


1 szklanka cukru pudru (200g)


3 żółtka


1 szklanka kaszy manny


1 puszka brzoskwiń (900g)


2 łyżki żelatyny (20g)


owoce lub konfitura owocowa


1 łyżka kakao (ja dałam 1,5 łyżki)

aromat waniliowy

 

Do zagotowanego mleka wsyp kaszę manną i gotuj ciągle mieszając, aby się nie przypaliła.

Odstaw do przestygnięcia.

Miękką kostkę do margaryny utrzyj z cukrem dodając pod koniec ucierania po jednym żółtku.

Do powstałej masy z żółtkami dodawaj po łyżce kaszy, ciągle mieszając.

Masę podziel na dwie części do jednej dodaj łyżkę kakao do drugiej aromat.

Dno tortownicy o średnicy 21 cm posmaruj masłem i wyłóż do niej najpierw ciemną, a potem jasną warstwę kaszy.

Z brzoskwiń odlej 1/2 szklanki syropu i wymieszaj z 2 łyżkami żelatyny.

Odstaw na 5 minut.

Pozostałe brzoskwinie zmiksuj.

Napęczniałą żelatynę podgrzej, aby się rozpuściła i wymieszaj ze zmiksowanymi owocami.

Masę brzoskwiniową przełóż do tortownicy na kaszę i odstaw do lodówki by stężała.

( u mnie torcik tężał całą noc)

Gotowy torcik podawaj z owocami lub konfiturą.

 

Smacznego!

 

 

Bliska osoba wysłała mi z okazji tych 40 dni coś takiego co faktycznie ukoiło moje serce choc na kilka chwil:

 

"Daj nam wiarę, że to ma sens,

że nie trzeba żałować przyjaciół,

że gdziekolwiek są, dobrze im jest,

bo są z nami, choć w innej postaci.

I przekonaj, że tak ma być,

że po głosach tych wciąż drży powietrze,

że odeszli, po to by żyć,

lecz tym razem będą żyć wiecznie"

 

 

Kuchnia, Kuchnia

Zostaw swój Komentarz