Jaglany detoks - relacja + przepis na kaszę gryczaną z kalafiorem

Jaglany detoks - relacja + przepis na kaszę gryczaną z kalafiorem

Jak wiecie w ubiegłym tygodniu przeszłam (razem z Mężem)

przez jaglany detoks!

Przetrwaliśmy go dzięki świetnej książce "Jaglany Detoks" Marka Zaremby,

który pisze:

"Jaglany Detoks to nie tylko sposób na dietę i na wyeliminowanie trapiących Cię problemów.

Dzięki tej książce poprawisz jakość swojego życia,

oczyścisz umysł, odnajdziesz wewnętrzny spokój,

odbędziesz podróż w głąb siebie..."

 

To co dla nas było największym zaskoczeniem

to, to, że nie byliśmy głodni ani razu.

 

W książce są przykłądowe plany tygodniowe

i my z tego skorzystaliśmy.

Ze względu na mojego Męża wybraliśmy detoks z rybą i drobiem.

Najmniej smakowała nam zupa buraczano jaglana z kokosową nutą

(to nawet nie to, że byłą nie dobra,

ale jednak tego buraka było za dużo!),

a najbardziej smakowały nam burgery z indyka z cukinią i marchewką.

 

Mieliśmy bardzo dużo energii, więcej niż zwykle,

ćwiczyliśmy 3 razy w tygodniu po 40 minut z Ewą Chodakowską + ja miałam jogę 3 razy

+ o poranku razem robiliśmy każdego dnia powitanie słońca.

 

Wagowo szału nie ma (szczególnie u mnie):

-1,2 kg u mnie i 2,5 kg u mojego Męża.

Jednak u mnie wiązać się to może ze słabszym metabolizmem,

ale przede wszystkim z tym, że moja dieta na co dzień nie wiele się różni.

 

Dla mnie detoks był fantastyczny bo niczego mi w sumie nie brakowało,

jedyne czym byłam zmęczona w niedzielę to tym,

że 3 razy dziennie musiałam spędzić więcej czasu na zrobieniu nam posiłków

(95% posiłów była na ciepło; ale to kwesta organizacji moim zdaniem).

 

Jeżeli chodzi o mojego Męża to dla niego największą udręką była rezygnacja z pieczywa,

kawy (z 3 wypijał tylko jedną) i cukru, ale co najważniejsze wytrwał!

 

 Na koniec chciałąm jeszcze dodać, że wystąpiły dania bez kaszy jaglanej (jak to poniżej).

Takich dań było 6 z 21 dań (zupa makrobiotyczna się powtórzyła).

 

Książka jest pięknie wydana, w grubej okładce!

Mnie oczarowała, choć posiada (jak wiele książek tego typu)

błędy w przepisach, np w "Kasza jaglana z winogronami i płatkami migdałów"

w skłądnikach nie ma winogrona.

 

Was zostawiam z przepisem na

kaszę gryczaną z kalafiorem, granatem z nutą curry i dressingiem imbirowym.

 

To danie jest pyszne, dressing imbirowy jest fenomenalny!

 

 Kasza gryczana z kalafiorem i imbirowym dressingiem

 

Składniki na 2 porcje:

 

1/2 kalafiora

ziarenka granatu
u mnie z połowy granatu

olej kokosowy

1 i 1/2 szklanki ugotowanej kaszy gryczanej

natka pietruszki

1/2 łyżeczki przyprawy curry

sól morska lub himalajska
(ja pominęłam)

Do dressingu

2cm świeżego kłącza imbiru

1/4 szklanki oliwy

sok z 1/2 cytryny

1 łyżka syropu z agawy lub innego dowolnego
(u mnie syrop klonowy

 

 

Zmiksuj wszystkie składniki dressingu.

Spróbuj i dopraw według uznania.

Umyj kalafior, podziel go na mniejsze różyczki

i ugotuj w osolonej wodzie.

Odlej wodę i dodaj do garnka trochę oleju kokosowego

oraz przyprawę curry.

Podsmażaj około 2 minut i odstaw.

 

Kaszę wymieszaj z kalafiorem, posyp ziarenkami granatu

i natką pietruszki oraz skrop dressiengiem.

 

 

jaglany detoks

Kuchnia, Strona Główna

6 komentarzy

Zostaw swój Komentarz

kamila rowinska cele

airbnb zniżka