Wszystko jest - Maciej Malicki

Wszystko jest - Maciej Malicki

Moja pierwsza przeczytana książka w tym roku, to książka - niespodzianka,

którą otrzymałam dzień przed Wigilią od Polskiego Stowarzyszenia Endometrioza.

 

Książka jest całkiem inna niż te czytane dotychczas,

może dlatego nie umiem jej nazwać.

Jednak bardzo ciekawa.

Zabawna a jednak smutna,

o życiu codziennym a jednak niecodziennego człowieka...

 

Myślę, że nie do każdego trafi.

Przytoczę króciutki fragment, jak Ci się on nie podoba to po nią nie sięgaj:

 Na rusztowaniu uwijali się malarze w białych kombinezonach.

Majster siedział w konfesjonale, palił papierosa.

"Mały, kurwa, nie chlap", krzyknął.

"A ty nie klnij w kościele", odwinął się Mały.

" Przecież nieczynny, nie ma sakramentu, czerwona lampka się nie pali",

mruknął szef i strzepnął popiół do pudełka z zapałkami,

które buchnęło płomieniem i dymem.

"Kurwa jego w mordę pierdolona mać",

wstrząsnął, podbiegł do wiadra, włożył do niego poparzoną dłoń.

"To farba!".

"No to co, ale zimna".

"Bozia skarała".

"W tym kościele nie ma bozi".

"Jak to?".

"Urlop, wakacje, remont."

"Co ty gadasz?".

"Mówiłem. Zobacz, lampka się nie świeci, bozia wyjechała,

wzięła plecak, namiot i spływa kajakiem, też musi odpocząć".

 

 

Jednak pamiętaj to tylko fragment.

A ja książkę polecam!

Zostaw swój Komentarz

kamila rowinska cele

airbnb zniżka