Konkurs - Do utraty tchu , Anne Sward

Konkurs - Do utraty tchu , Anne Sward

Na kolejny konkurs czas!

 

Do wygrania książka Anny Sward "Do utraty tchu" :

"Podróżująca po świecie Lo wiąże się z różnymi mężczyznami, ale bez głębszych uczuć i zobowiązań. Jej serce należy do Lukasa, z którym rozstanie nie daje jej spokoju. Znali się od dziecka i spotykali, choć dzieliło ich niemal wszystko. Dlaczego samotny, wyobcowany trzynastolatek zainteresował się siedmiolatką, córką hipisów? Co ją popychało ku niemu? Kiedy przyjaźń zmieniła się w miłość i kto w kim tak naprawdę szukał oparcia?"

 

 

Żeby ją wygrać napisz mi proszę w komentarzu pod tym postem,

co Ciebie doprowadza do utraty tchu.

 

 

 

Wygra osoba, której odpowiedź najbardziej

przypadnie mi do gustu:) 

 

 

Zostaw też swoje namiary,

abym mogła się po zakończeniu konkursu z Tobą skontaktować!

(mail lub telefon...itp)

Konkurs trwa od tej chwili do 31 października 2012.

 

 

 

 

Warunkiem otrzymania przesyłki z nagrodą jest przesłanie przez laureata konkursu

pełnych danych kontaktowych do wysyłki przedmiotu

(imię, nazwisko i adres zamieszkania wraz z kodem pocztowym) w ciągu 5 dni roboczych

od dnia opublikowania na blogu informacji o wynikach.

 

Nagroda jest moim prywatnym zakupem i zostanie wysłana tylko na terenie Polski.


16 komentarzy

  • a

    anya_86

    Odpowiedź

    Co mnie doprowadza do utraty tchu?No cóż, odpowiedź jest prosta, jest to mój mąż i jego gorąca miłość. Gdyby mógł każdego dnia doprowadzałby mnie do takiego stanu:)Życzę każdej kobiecie tak fantastycznego męża i takich wrażeń w życiu z nim, oczywiście tych pozytywnych:)

  • K

    Katarzyna

    Odpowiedź

    Pocałunek..Całuj do utraty tchu!!!

  • G

    Gosia

    Odpowiedź

    Tatry!! Zimą, wiosną, latem czy jesienią - nieistotne, w każdej swej szacie wyglądają tak, że aż zapiera dech:)

  • M

    Milena

    Odpowiedź

    Do utraty tchu doprowadza mnie myśl, że mogłoby zabraknąć w moim życiu Arkadiusza. Naprawdę, jak o tym pomyślę to na chwilę przestaję oddychać. Samo się tak dzieje. Myślę, że gdyby tak się stało to moje serce po prostu przestałoby bić :( Bo niby po co? Dla kogo? To taka utrata tchu w niezbyt pozytywnym znaczeniu...

  • e

    elle

    Odpowiedź

    Wiatr, który wieje mi prosto w twarz w jesienne popołudnie, piękno miejsc, które odwiedzam podróżując, strach, który obezwładnia ciało i umysł, płacz i szloch, kiedy emocje sięgają zenitu, śmiech, kiedy słońce wypełnia dni, miłość, kiedy jestem szczęśliwa ... ... po prostu moja codzienność, przepełniona emocjami ... :)

  • M

    Marta

    Odpowiedź

    Taniec. Moja miłość i moja pasja. Moja radość i moja siła. Moja porażka i moje zwycięstwo. Kiedy tańczę są tylko emocje i muzyka. Tańczę, tańczę, tańczę...aż do utraty tchu.

  • A

    Ania-Ona

    Odpowiedź

    Do utraty tchu doprowadza mnie wspomnienie mojej pierwszej i największej w zyciu miłości. Choć od tamtych chwil minęło już 14 lat, ja wciąz pamietam każdy nasz wspólny moment, jego każde muśniecie dłoni, pocałunek, uśmiech, szept-wszystko....Byliśmy dziećmi, ale tamte chwile...chyba zapamietam do końca swoich dni... Najwazniejsze, że pozostały wspomnienia, które powracają do mnie jak bumerang... Dziś jestem Żoną i Matką, ale tamte emocje, uczucia wciąż odczuwam tak intensywnie...

  • A

    Aurora

    Odpowiedź

    Mnie do utraty tchu doprowadziło dziś odśnieżanie samochodu przyjaciółki. Robiłam to bowiem przy użyciu reklamówki (akurat wybierałam się na zakupy hehe) :) A śniegu spadło jak w grudniu!

  • A

    Aurora

    Odpowiedź

    Aaa to byłam ja - Auri z Bloga Czekolady - czekolady.blog@gmail.com

  • K

    Kasia

    Odpowiedź

    Gdy zabraknie powietrza dla mnie, ostatni oddech oddam, w pierś wiatr łapczywie zabiorę, wszystkie wspomnienia zachowam. Będę ze skraju tęczy, na drugi jej koniec wędrować, z deszczem energicznie opadać do góry leniwie parować. Aż stanę się Wszechświatem, wszystkim co było i będzie, i nigdy kochać nie przestanę, będę tu i wszędzie. Myśl o śmierci powoduje u mnie utratę tchu, jest w tym trochę przerażenia a trochę fascynacji, na samą myśl naskrobałam miniwierszyk.

  • j

    justyna_27

    Odpowiedź

    Mnie do utraty tchu doprowadzają diabelskie karuzele w wesołych miasteczkach.Boję się ich,ale z drugiej strony uwielbiam się na nich "kręcić"-cudownie wysoki poziom adrenaliny :)

  • M

    Monika

    Odpowiedź

    Do utraty tchu doprowadzają mnie wszystkie sytuacje i to nieważne czy byłyby one rodzinne, studenckie, przyjacielskie, sercowe, zawodowe.. Mam tutaj na myśli wszystko to na czym mi po prostu zależy i nie chcę tego stracić. Większość z tych spraw pochłania niezwykle dużo czasu i energii, ale kiedy już wiem, że to czego pragnę jest wprost na wyciągnięcie ręki to zapominam o wszystkich przeciwnościach losu i upajam się tym szczęściem :) pozdrawiam :)

  • p

    puma

    Odpowiedź

    Może zabrzmi to śmiesznie i pewnie nie zrozumie mnie osoba nie posiadająca dzieci, ale cóż spróbuję :) Doprowadzić do utarty tchu mogą dzieci, i to dosłownie a szczególnie te wkraczające w okres buntu plus mała trzyletnia gapcia do tego. Pewnego ranka słysząc wrzaski i kłótnie z dziecięcego pokoju wzburzona wybiegłam z łóżka pragnąc wyperswadować starszej córce, dlaczego to nawet rano nie może być spokoju. Tak się nakręciłam, że wchodząc do ich pokoju nie mogłam wydusić słowa, dosłownie zamurowało mnie i choć chciałam siłą woli coś wyjąkać to jakby zabrakło mi tchu.. Emocje mnie tak zablokowały, że wszystko co chciałam wykrzyczeć zdławiło się w środku. Przerażające uczucie... :(

  • L

    LadyDi

    Odpowiedź

    Do utraty tchu doprowadza mnie MIŁOŚĆ !!!!!!! Na dwa sposoby: POZYTYWNY to taki, gdy widzę swoje dzieciaczki występujące np. w przedstawieniu przedszkolnym....szczególnie gdy jest wierszyk o mamie.Synek podchodzi do mnie z kwiatkiem i pyta: "mamo podobało ci się?" a ja słowa nie mogę wydusić z siebie.Mąż swoją miłością do mnie i namiętnością :) Negatywny : to strach doprowadza mnie do utraty tchu...każdy na pewno miał podobną sytuację. Wołam córkę jeden, drugi raz, w końcu wściekła, idę w stronę pokoju i widzę ją leżącą na podłodze !!!..... wtedy tracę dech w piersiach, aż mnie bolą !!!! idę szybciej podchodzę - a ona słodko śpi :):):) To najgorszy ból jaki wiąże się z utratą tchu. pozdrawiam

  • l

    lucia2003

    Odpowiedź

    Do utraty tchu doprowadzają mnie moje napastliwe myśli, obsesyjne kompulsje. Wyniszczają, bezlitośnie kąsając niczym komarzyce...

  • K

    KobieceMysli

    Odpowiedź

    Lucia2003 - dziękuję za udział, jednak konkurs jest już rozwiązany, zapraszam do kolejnego konkursu : http://kobiecemysli.pl/artykul/673/konkurs_-latwe_torty_i_czerwona_skrzyneczka:%29.html . Pozdrawiam

Zostaw swój Komentarz

kamila rowinska cele

airbnb zniżka