Konkurs - Dalajlama. Autobiografia duchowa.

Konkurs - Dalajlama. Autobiografia duchowa.

Myślałam nad konkursem w którym nagrodą była by własnie ta książka

i nic mądrego nie przychodziło mi do głowy.

 

Jednak w trakcie sprzątania wpadłam na pomysł,

aby zadaniem dla Was było przypomnienie sobie

o najważniejszym, najszczególniejszym bądź

najpiękniejszym przeżyciu duchowym

i opisaniu go w kometarzu poniżej.

 

 

Wiem, że pewnie tych przeżyć macie wiele,

jednak wybierzcie to najbliższe Waszemu sercu.

 

Osoba której przeżycie będzie też najbliższe dla mnie

zostanie nagrodzona właśnią tą książką

"Dalajlama. Autobiografia duchowa".

 

 

 

Komenatrze zostawiajcie pod tą notką.

Proszę aby zawarta w nich była odpowiedź i mail.

 

Bedzie mi miło gdy polubicie też Kobiece Mysli na facebooku.

(nie jest to warunek uczestnictwa w konkursie).

 

Na Wasze odpowiedzi czekam do 15 kwietnia

do godziny 12 00.

 

 

Nagrodę wyślę tylko na Polski adres.

Nagroda nie jest sponsorowana,

to mój prywatny zakup.

 

Powodzenia i wielu wspaniałych przeżyć.

3 komentarze

  • a

    ajlowiuuu

    Odpowiedź

    Moje duchowe przeżycie to moje odrodzenie, ponowne narodziny. Kiedy partner od mnie odchodzi bo zdradzał przez rok, a ja przez kolejne pół roku walczę o siebie jak lwica. Sama pracuję z ludźmi więc pod dostatkiem mam narzędzi i sposobów z których mogę skorzystać. Biegam, maluję, tańczę, wizualizuję, krzyczę, przeklinam,walę pięściami (w coś miękkiego) wyjeżdżam, spotykam, doświadczam itd....jeśli tylko znalazłam coś co mi pomagało, dawało ulgę i poczucie uzdrowienia korzystałam z tego. Odrodziłam się, powstałam na nowo. Po pół roku poznałam mojego męża. Ze spokojnym sercem. Po roku wyszłam za mąż. Jeśli umiałabym pisać książki, chciałabym napisać właśnie o tym momencie swojego życia, którego motyl stał się symbolem.

  • M

    Moni7

    Odpowiedź

    Moim najważniejszym przeżyciem duchowym w ostatnim czasie było bardzo głębokie i dotkliwe uświadomienie sobie pewnych prawd życiowych...Sytuacja jaka mnie spotkała to niespodziewane (w tak młodym wieku) pogorszenie stanu zdrowia. Z racji, że od dawna pomagałam rodzicom pracując w gospodarstwie rolnym, jak również wyjeżdżałam za granicę do pracy fizycznej (sezonowej) - mój kręgosłup nie wytrzymał takiego przeciążenia...i stało się :( Jednego dnia wstając jak co dzień do pracy, nie mogłam się podnieść z łóżka, gdyż poczułam przeszywający ból w okolicy lędźwiowej i tak to się zaczęło a trwa do dziś,,,Ból ten stale odczuwam, raz bardziej, raz mniej ale przyzwyczajam się do tego, że pozostanie już ze mną do końca/ dlatego staram się normalnie funkcjonować i cieszyć życiem :) choć z pewnością nie jest to teraz już takie łatwe. Tym przykrym doświadczeniem uświadomiłam sobie bardzo dogłębnie jak ważne jest by dbać o swoje zdrowie, bo jest ono w życiu najcenniejsze! Zrozumiałam, to że tak łatwo możemy je zmarnować i nigdy już nie odzyskać. Mimo, że mam dwadzieścia parę lat muszę bardzo na siebie uważać, dlatego moja codzienność pełna jest wyrzeczeń i rezygnacji z wielu rzeczy, które mogłyby mi zaszkodzić. To doświadczenie diametralnie zmieniło moje podejście do życia, bo będąc zdrową osobą myślałam, że nic mi takiego nie grozi, mogę wszystko i świat jest mój. Po tym wydarzeniu zdecydowanie bardziej doceniam to co mam i szanuję zdrowie. Myślę, że każda taka sytuacja uczy nas innego spojrzenia na rzeczywistość, wnosząc wiele do naszego życia, jakie by ono nie było...

  • e

    elle

    Odpowiedź

    Dziś siedzę otulona powiewem wiosennego wiatru i sączę wino z kryształowego kieliszka... gdybym wtedy wiedziała, że to będzie tak bolało, że złamiesz mi serce i oplujesz moje uczucia, uciekłabym? Może prościej byłoby wycofać się już wtedy? ... A jednak ... myśli kołaczą się po głowie, czuję Twój zapach, ciepło dłoni, serce bije jak oszalałe na wspomnienie każdej wspólnej chwili, widzę Twój uśmiech, pamiętam barwę głosu ... i wiem, że to dzięki Tobie poczułam czym jest Miłość, dzięki Tobie jestem silna, podniosłam głowę i idę do przodu, chwytam życie, każdą podarowaną mi chwilę ? choć ciągle słyszę tę brzęczącą ciszę, gdy czule szepczę ?kocham? a Ty odwracasz się i odchodzisz w milczeniu ? pamiętam ten ból, który rozdarł mi serce, pamiętam niemoc ciała i pomiętą duszę, ale czuję Kogoś, kto chwycił mnie w ramiona i podniósł z tego upadku, Jego miłość, która ogarnia świat, Boska siła, która przychodzi w drugim człowieku, uczy pokory i koi cierpienie ? zatem weszłabym tam raz jeszcze, pokochałbym raz jeszcze, nie uciekłabym przed Twymi bezwstydnymi rzęsami ... czasem tylko przy filiżance herbaty, która pachnie poziomkami ogarnia mnie nostalgia...

Zostaw swój Komentarz

kamila rowinska cele

airbnb zniżka