Po co mi ta joga?

Po co mi ta joga?

Gdy kilka lat temu poszłam na zajęcia otwarte jogi, nie myślałam, że zostanie ona ze mną na zawsze.

Została ze mną gdyż podarowała mi spokój, umiejętność słuchania siebie, ładniejsze ciało, większą wiarę w siebie i cudownych ludzi, których bym nie poznała w innych okolicznościach.

Wiele osób pytało mnie po co mi ta joga, przecież to niebezpieczne, niechrześcijańskie, nudne i jest stratą czasu.

Pierwszą odpowiedzią zawsze było to, że aby mieć opinię na dany temat trzeba tego spróbować (ostatecznie trzeba mieć dowody na to, że jest to coś jest szkodliwe, aby jednak nie próbować).

 

1. Joga jest bezpieczna, szczególnie gdy zaczyna się praktykę w szkole jogi, przy wykwalifikowanym nauczycielu, który nie pozwoli na to, aby stała Ci się krzywda.

Powie Ci jak zmodyfikować pozycje pod Twoje potrzeby i nigdy nie będzie zmuszał Cię do ich pogłębiania, jeżeli nie będziesz czuła się na siłach bądź Twoje schorzenia na to nie pozwolą.

Dlatego joga jest dla każdego, kto jest otwarty i ma chęć spróbować.

Dodatkowo jeżeli nie czujesz się wystarczająco rozciągnięty to pamiętaj;

Nie musisz być rozciągnięty, żeby praktykować jogę – wystarczy, że chcesz otrzepać się z kurzu… i zobaczyć, co się stanie.

David Good

2. Joga daje siłę.

Praktyka jogi daje siłę psychiczną i fizyczną.

Gdy praktykowałam 3-5 razy w tygodniu mój umysł nie szalał, byłam spokojniejsza, bardziej otwarta, chętniej i lepiej przyjmowałam to co przynosi życie.

Dodatkowo czułam się silniejsza fizycznie, gdyż moje ciało mogło więcej niż mi się wydawało.

 

3.  Moja sylwetka stała się ładniejsza.

Byłam szczuplejsza, wyprostowana i silniejsza.

4. Poznałam fantastycznych ludzi, których nie miałabym okazji spotkać w innych okolicznościach, gdyż mamy (poza jogą) inne zainteresowania.

Ci ludzie pokazali mi, że mogę otworzyć się jeszcze bardziej.

Pokazali jak dawać i brać bez szkody dla siebie i innych.

5. Nadal jestem Chrześcijanką.

Jogę można traktować na wiele sposobów.

Jedni praktykują dla ciała, inni dla ducha, kolejni łączą jedną i drugie.

Są tacy co łączą jedno i drugie odrzucając filozofię jogi a jeszcze inni przyjmują ją z całym dobrobytem.

I żadna z tych osób nie musi rezygnować z tego w co wierzy, we mnie joga pogłębiła wiarę. To my decydujemy co przyjmujemy i w jaki sposób to odczytujemy.

6. Sprawdziłam na sobie, że joga nudna nie jest, wręcz przeciwnie.

Joga to rozwój, rozwój, który nigdy się nie kończy.

Zawsze możesz się czegoś nauczyć a także...spocić.

 

Kończąc zachęcam Cię do praktyki jogi.

Jednak wiem, że każdy musi znaleźć swojego nauczyciela, swoją szkołę i otworzyć się na nowe. To naprawdę kwestia tego czego się teraz potrzebuje.

Od siebie mogę polecić Mukti w Białymstoku, Jogostan w Zgierzu i Natalię Knopek z Gdyni (choć Natalia, także w innych miastach także prowadzi warsztaty).

 

Ponieważ joga nie jest dogmatycznie związana z wierzeniami religijnymi i oparta jest na trwałych podstawach naukowych (”sztuka wewnętrzna”), może być stosowana i uprawiana w każdych okolicznościach, w każdym klimacie i w każdym czasie. Joga jest metodą naturalnego opanowania niepokoju myśli, który nie pozwala przebłysnąć prawdziwej naturze człowieka.

Paramahamsa Jogananda

Zostaw swój Komentarz

kamila rowinska cele

airbnb zniżka