Czego ja nie rozumiem w Walentynkach....

Czego ja nie rozumiem w Walentynkach....

Walentynki, co roku to samo zamieszanie,

co roku zawieszanie wszędzie serduszek

aby klient chętniej wszedł do naszego lokalu/ kupił nasz produkt.

 

Tylko czy o to chodzi w walentynkach?

Jak byłam jeszcze w szkole (czyli 10 lat temu) to wydawało mi się,

że Walentynki są dla tych którzy chcą poinformować/wyznać miłość osobie,

która o tych uczuciach jeszcze nie wie.

Teraz też dopuszczam walentynki w owej formie,

bo to może być dzień w którym faktycznie jest łatwiej powiedzieć o swoich uczuciach

- otoczka miłosna!

Jednak czy walentynki potrzebne są w związku?

Ja jestem szczęśliwą mężatką od 7,5 roku,

w związku 10,5 roku i powiem Wam szczerze, że to właśnie dzięki

temu związkowi zrozumiałam, że Walentynki nie są dla par.

Chodzimy na randki, gdy tylko mamy czas,

często mówimy sobie "Kocham Cię",

romantycznie bywa także w maju, lipcu, sierpniu czy listopadzie

- dowolny miesiąc;

(jakoś luty nie jest nam do tego potrzebny, choć  11 lutego także byliśmy na randce!).

14 luty to żadna szczególna data

(chyba, że ktoś ma urodziny lub jakąś rocznicę to zmienia postać rzeczy)

i nie musimy na siłę tego dnia świętować "bo robią to wszyscy".

Dla mnie szaleństwem jest gdy mężczyzna (tylko dlatego bo są walentynki)

z ciężkim sercem rezygnuje z Ligi Mistrzów, bo ona chce iść na Greya.

Przecież tego Greya mogą obejrzeć w innym dowolnym terminie, bez spiny i poświęceń,

a 14 lutego niech ona kupi czy przygotuje coś pysznego i razem obejrzą ten, czy inny mecz!

I nie chodzi mi o Ligę mistrzów konkretnie

(niech będzie jasność!),

bardziej chodzi mi, że są rzeczy nie do przełożenia a walentynki takie nie są!

Przecież romantyczny mógł być weekend przed walentynkami

może być też środowy wieczór...

 

Dla mnie osobiście większe znaczenie mają nasze rocznice

(te mniejsze i te większe), bo są TYLKO nasze, prywatne,

a nie całego świata

(i tu mogę szczerze powiedzieć, że były dni kiedy świętowaliśmy np tylko chwilkę,

aby i tak wieczorem obejrzeć mecz reprezentacji polski,

albo umówić się z kimś, z kim się bardzooo dawno nie widzieliśmy i w najbliższym czasie okazji do spotkania nie będzie).

 

Ja nie mówię, że kwiaty tego dnia nie są miłym gestem,

ale Kochane Kobietki jeżeli ich nie dostałyście nie miejcie teraz focha do Wielkanocy.

Jeżeli kocha to mówi, to pokazuje także innego dnia...

(i za to kochamy facetów prawda?)

a jeżeli tego nie robi

(albo robi to TYLKO raz w roku w walentynki),

to ja osobiście rozejrzałabym się za nowszym modelem

(choć najpierw sprawdziłabym czy ja na pewno okazuje te uczucia na co dzień,

aby móc obwinić faceta).

 

 

Podsumuwując: kochajcie się każdego dnia w roku!

 

 

 

 

 

Zostaw swój Komentarz