I po raz 2 święta, święta i ...po!

I po raz 2 święta, święta i ...po!

Wigilia to szalony dzień był.

Najpierw piernik, który piec sie miał do 50 minut piekł sie prawie 2 godziny,

galaretka zaczęła tężeć po 1,5 godziny a barszcz nie chciał się zagotować.

Jednak po tym wszystkim było już miło!

 

Wigilię i pierwszy dzień spędzilismy rodzinnie a wieczorem (pierwszego dnia) z naszym wspólnym Przyjacielem

(HA! w eurobiznes ograłam facetów!),

a 2 dzień zrobilismy tylko dla siebie.

Mało mamy czasu na codzień, więc chcielismy to wykorzystać i było cudownie,

aż do wieczora ...,

wtedy moje przeziębienie odnalazło moment kulminacji i zaczęłam kaszleć i ciągać nosem w bardzo głośny sposób.

Jednak myśląc, że będę musiała dziś odwiedzić lekarza wpadłam na pomysł by mama przyjachała do mnie i postawiła bańki.

 

Mama tak też zrobiła.

Od godziny moje plecy pokrywają czarne plamy.

 

Siedzę sobie teraz w łóżku z laptopem i jestem z Wami,

a jak Wam minął długi weekend?

 

 

ps. przez święta trafił do mnie wyczekany i wymarzony grill, czekolada chilli, śliczna koszulka - do pokazania się tylko dla Męża;),

obrotowe krzesło, haftowany obrusek, obraz z maską i oczywiście książki:

*Jillian Westfield wyszła za mąż - Allison Winn Scotch

* 7 razy dziś - Oliver Lauren

* Nigella Gryzie - Nigella Lawson

* Dzieci gułagu - Wileński Siemion, Frierson Cathy A.

Zostaw swój Komentarz