i już 1 luty...

i już 1 luty...

I mamy już luty.

Styczeń mi minął nie wiadomo kiedy, zima się między czasie zaczęła na dobre

(jeżeli o mie chodzi to może już się zakończyć),

jakieś smutki mnie zimowe dopadły,

ale najmilszy i największy pozytyw to to, że powolutku realizuję swoje postanowienia:):)

A jak Wasze postanowienia?

 

Jednak mimo wszystko wolałabym , aby ten czas tak nie pędził.

Jeszcze piątek był a już kolejny weekend się zbliża...

Nie umiem poradzić sobie z pędzącycm czasem, uciekającym pomiędzy palcami.

Planuję, że to i tamto a i tak się nie wyrabiam.

Dodatkowo ból gardła i chęci na sen nie pozwalają mi się w 100% angażować w to moje życie...

i jak kolejne miesiące tak szybko będą gnać to będziemy o wakacjach rozmawiać.

 

Pozdrawiam gorąco bo u mnie obecnie - 14 stopni

i życzę sobie i Wam, aby czas zwolnij troszeczkę:)

2 komentarze

  • a

    ajlowiuuu

    Odpowiedź

    I u mnie w pracy chłodno. Dogrzewam się tu grzejnikiem. I herbatę malinową z miodem piję. Na serduszku mam bardzo ciepło i to ciepło posyłam, żeby smutki rozproszyło albo ogrzało...Ponoć jak się smutki przytuli to się uśmiechają i już nie smucą ;-) http://ajloviuuu.blogspot.com/

  • K

    KobieceMysli

    Odpowiedź

    ślicznie to ujęłaś:)Dziekuję:* Ja właśnie musze jakąs dobrą malinową sobie kupić, jutro może się zmotywuję i wyjdę po nią do sklepu.

Zostaw swój Komentarz

kamila rowinska cele

airbnb zniżka