Wałęsa. Człowiek z nadziei, reżyseria: Andrzej Wajda

Wałęsa. Człowiek z nadziei, reżyseria: Andrzej Wajda

Tydzień temu wybraliśmy się z Mężem na film o Wałęsie.

Chyba nie ma sensu aby opowiadała Wam o czym jest film,

bo sam tytuł mówi za siebie.

Jedyne co mogę napisać to, to,

że film jest o kimś / czymś więcej niż tylko o jednym człowieku,

mimo, że to na nim skupia się akcja.

 

Film uważam za udany, jednak nie powinien być w żadnym wypadku

kandydatem do Oscara (mimo wszystko za słaby).

 

Na początku oglądania filmu, gdybym zamknęła oczy,

to nawet uwierzyłabym, że Wałęsę gra On sam,

jednak w trakcie filmu akcent Więckiewicza staje się śmieszny, męczący,

wręcz irytujący.

 

Gra aktorska na dość wysokim poziomie i wspaniale dobrana muzyka.

Choć rola Doroty Wellman dla mnie najsłabsza,

a rola Agnieszki Grochowskiej najlepsza!

 

Podobało mi się to, że film nie był "suchy".

Całkiem nieźle były wtopione fragmenty nagrań archiwalnych z czasów "Solidarności".

 

 

Uważam, że takie filmy powinno się nagrywać,

dla nas, dla naszych dzieci (szczególnie, że zanika czytanie książek).

To kawałek historii przedstawiony w tak przestępny sposób,

że każdy kto tylko będzie miał na to ochotę, będzie w stanie go obejrzeć i  przyswoić.

 

1 komentarz

Zostaw swój Komentarz