Straszący upływający czas....

Straszący upływający czas....

Kilka dni temu byliśmy z Mężem

na zakupach.

Miałam kupic balsam

i spoglądając na półkę z balsamami

zobaczyłam, że nie które

(jak kremy do twarzy) oznaczone są

18+, 25+, 35+ i 40+ .

Zapytałam, więc Męża,

"ja jestem jeszcze 18 +

czy już 25 + ?" ,

odpowiedział:

"oczywiście, że 18+,

25 urodziny jeszcze przed Tobą".

 

Balsam ostatecznie kupiłam bez żadnego oznaczenia

i całkiem innej firmy.

 

Jednak uświadomiłam sobie jak bardzo

przeraża mnie przekroczenie ćwierćwiecza.

Urodziny będę miała za nie cały miesiąc.

Wiem, wiem "masz tyle lat na ile się czujesz".

Ale to nie do końca tak.

Siwy włos już mam,

zmarszczek pewnie też bym się doszukała

-gdybym szukała....

i to przecież nie jest zależne ode mnie.

10 lat temu myślałam, że 25 to już

końcówka młodości

(starość moim zdaniem zaczynała sie po 30),

a teraz sama będę miała 25 lat ...

i będe musiała z tym żyć.

 

Stara oczywiście się nie czuję,

ale mam już trochę bagażu, który noszę

i który czasami ciąży.

 

Mam wrażenie, że mam jeszcze tyle

do zrobienia, mase spraw do przeżycia...

a czas ucieka mi nie ubłagalnie.

 

Uświadomiłam sobie, że mam tyle marzeń nie spełnionych,

tyle planów nie zrealizowanych,

które chciałam zrealizować do tych właśnie urodzin.

 

To nie tak, że jestem nieszczęśliwa,

po prostu czas mnie dogonił,

a ja nie zdążyłam....

 

...a jak to jest z Wami i Waszym czasem?

Czy cos Wam ucieka?

Czy zapomniałyście o jakichś marzeniach do spełnienia?

 

Ja właśnie ostatnio pojechałam na warsztaty kulinarne,

a do urodzin mogę nadzieję sporo dokonać:)

(sporo tego do zrealizowania odkryłam,

pewnie nie wszystko się uda,

ale warto zacząć:)

 

 Wam też życzę, abyście znalazły impuls do działania!!

Mam nadzieję, że choć jedna z Was poczuje ten impuls teraz!

 

 

"każdy dzień to nowy początek"

 

 

Ps. Piszcie tutaj lub bezośrednio do mnie (moje@kobiecemysli.pl)

gdybyście chciały podzielić się swoimi

spostrzeżeniami na temat czasu, swoich marzeń i sposobie ich realizacji.

2 komentarze

  • a

    ajlowiuuu

    Odpowiedź

    Och! Jakże ja Ciebie rozumiem...przekroczyłam trzydziestkę, w tym roku sławenne 33 urodziny :) I czas...pędzi jak szalony gdy patrzę na moich trzech siostrzeńców, którzy nagle są dorośli, nagle duzi i nagle tacy mądrzy...czas pędzi gdy patrzę na mój brzuch jeszcze nie pełen błogosławieństwa, czas pędzi kiedy Mąż wyjeżdża na dwa miesiace, a dla mnie wieczność i nagła chęć by w jeden dzień nadrobić ten czas... Czas pędzi, a potem gonią go wspomnienia... To, co najlepsze to przeżywać ten czas bo wtedy jak się wraca myślą to serce spokojne i zaspokojone bo chwile przezyte...gdy jednak nie serce wali i zalewa je żal, ze to...że tamto... No i to moje właśnie myśli ostatnio...podobnie jak Twoje, ech...kocham Cię życie jak śpiewa Edyta Gepert...

  • K

    KobieceMysli

    Odpowiedź

    Właśnie! Czasy który odbiera wiele ale świat który oparty jest na kasie nie pomaga nam wcale....Mam nadzieję, że bedzie lepiej, że nauczymy sie wiecej czerpać z życia!

Zostaw swój Komentarz