Shiny box - moja opinia

Shiny box - moja opinia

Jak pewnie zauważyliście coraz bardziej są popularne

boxy różnego typu.

Kosmetyczne, z jedzeniem, sportowe itd...

 

Ja skusiłam się na dwa:

ShinyBox o którym napiszę Wam w tym poście

i GlutenFree o którym napiszę w lipcu

(pierwszego lipca paczka zostanie do mnie wysłana).

 

Boxy to takie pudełka w którym znajdziecie określoną ilość produktów,

w określonym temacie.

 

ShinyBox to pudełko kosmetyczne,

ktore kupiłam z okazji 4 urodzin.

 

W pudełku znalazły się:

 

henna

Henna brązowa Joanna.

Niestety nie używam henny do brwi, więc komuś ją sprezentuję.

 

 

odżywka

Odżywka do włosów farbowanych.

Kolor mam naturalny, ale wypróbuję.

 

 

herbatka odchudzająca

Saszetka herbatki edzotyczne odchudzanie.

Herbata w składzie ma Oolonga więc to na plus,

ale poza tym ma też ananasa, którego nie lubię w żadnych herbatkach,

więc to nie mój klimat

i po jednej raczej ciężko będzie sprawdzić czy się schudnie ;)

 

 

krem do stóp

Krem regenerująco - złuszczający do stóp.

Nie spróbowałam jeszcze, ale przyda mi się bardzo,

moje stopy od zawsze są suche i potrzebują co raz to nowych kremów,

zobaczymy co ten ma do zaoferowania.

 

 

kuracja odchudzająca

Kolejny raz temat odchudzania.

Kuracja 15 - dniowa Get Sklim Daytime.

Czy jestem zadowolona, że ten produkt znalazł się w moim boxie?

Nie do końca, gdyż nie wierzę w działanie herbatek, soków czy mieszanek

jeżeli nie ruszymy naszej dupki z kanapy ;)

 

Ale kto wie, że się skuszę, szczególnie, że mają one działać jak kawa,

co prawda kawy nie pijam ale energii potrzebuję, zdecydowanie!

 

 

lakier do paznokci

Lakier do poznokci i ślicznym różowym kolorze.

Niestety na dłoniach mam hybrydę,

a na stopach położony lakier żelowy Rimmela.

Nie używam już zwykłym lakierów do paznokci,

ale sprezentowałam go siostrze!

 

 

krem do twarzy

Tonujący krem ultranawilżający.

To produkt z którego jestem zadowolona

już nie mogę doczekać się aby zacząć go używać!

 

 

 

Podsumowując dla mnie produktów z boxa przyda się (tak naprawdę) dwa

+ wypróbuję odżywkę, wypiłam herbatkę i może wypróbuję kurację w saszetkach.

Koszt boxa to 49zł,

wartość rynkowa to około 120zł, więc box na 100% się opłacał.

 

 

Jednak dowiedziałam się o sobie tyle, że ja jednak wolę wydawać pieniądze

na konkretne produkty, takie, ktorych w danym czasie potrzebuje,

nawet gdybym miała wydać więcej.

 

Kosmetyki to bardzo indywidualna sprawa, dlatego minie trochę czasu

zanim na ten typ boxa się zdecyduję.

 

 

shinybox

 

 

 

 

Zostaw swój Komentarz

kamila rowinska cele

airbnb zniżka