PO urodzinowy czas....

PO urodzinowy czas....

Jak wiecie 10 lipca skonczyłam 25 lat.

To taki dla mnie przełomowy czas.

Angielski, fotografia, grawerowanie...

To moje nowe zajecia,

może nie całkiem nowe,

ale nabieram nowego spojrzenia na te trzy rzeczy.

 

Dzień urodzin spedziłam z Mężem w restauracji,

a w ubiegły piątek spotkałam się z tej okazji z najbliższymi:)

Było ...wybornie!

Bez nich w moim świecie było by za cicho...

 

Wiecie to były jedne z lepszych urodzin,

może temu, że wydawały mi się takie...

"straszne" ;)

 

Dały mi wiele a przede wszystkim zrozumiałam:

"NIE REZYGNUJ Z CZEGOŚ TYLKO DLATEGO, ŻE WYMAGA CZASU.
CZAS I TAK MINIE."

 

 

 

Na zdjęciu urodzinowy słonecznik:)

 

 

2 komentarze

Zostaw swój Komentarz