O początkach biegania!

O początkach biegania!

Bieganie.

Dla mnie to zawsze był ciężki temat.

 Problemy sercowe odebrały mi 6 lat wf-u.

Kiedyś próbowaliśmy z Mężem biegać,

jednak bez konkretnego przygotowania

po 2 tygodniach biegania po kilka / kilkanaście minut

zakończyliśmy tę przygodę.

 

Miesiąc temu

odwiedziliśmy mojego Brata,

który wspomniał o planie treningowym

dla początkujących biegaczy.

"Biega się minutę i 5 minut idziesz.

I tak przez pół godziny.".

Njapierw pomyślałam, że bez sensu,

ale tydzień temu spróbowaliśmy z Mężem

(dla niego to nie jest aż taki wysiłek jak dla mnie).

 

Korzystamy z planu trenigowego z jakbiegac.pl

 

Pierwszy tydzień za nami.

Biegaliśmy we wtorek, czwartek, sobotę i niedzielę.

Zaczynaliśmy od rozgrzewki 5 minutowej,

a później biegliśmy minutę i maszerowaliśmy przez kolejne 5.

Na zmianę przez 30 minut

(5 powtórzeń).

Na koniec spacer 15 minut.

 

To był łatwy tydzień.

Dający energię i wiarę w siebie.

 

Wczoraj rozpoczeliśmy tydzień II.

Biegać będziemy w te same dni,

jednak teraz biec będziemy przez 2 minuty,

a marsz wyniesie nas minut 4.

Też na zmianę przez 30 minut.

Wczoraj spacerowaliśmy minut 20.

 

Nie było już tak prosto jak w pierwszym tygodniu

(ostatnie powtórzenie, dla mnie osobiście,

było już męczące).

Jednak jestem z siebie dumna,

gdyż wytrwałam to wydłużenie czasu.

 

Jak wejdziecie na stronę,

którą podałam wyżej to doczytacie,

że można wydłużać sobie tygodnie treningowe

i "iść" dalej gdy się będzie gotowym.

 

Polecam dla początkująch,

którzy może chcieliby zacząć ale się boją!

 

Moim celem jest poprawa mojej wydolności

i oczywiście zgubienie trochę ciałka ;)

 

O moim zmaganiach z tym treningiem będę jeszcze pisała.

Trzymajcie kciuki!

 

Jeżeli biegacie,

to może mielibyście ochotę podzielić się ze mną

swoimi początkami !?

 

Zostaw swój Komentarz