Niedzielne spotkanie z Twardym Szparagiem

Niedzielne spotkanie z Twardym Szparagiem

Na niedzielny obiad poszliśmy do Pierogarni

"Smak i tradycja", gdzie

przygotował nam go Twardy Szparag .

 

Pierwszy raz byliśmy w wyżej wymienionej pierogarni.

Taki osiedlowy...bar,

jednak z gustem urządzony.


Zostaliśmy miło przyjęci.

Na wstępie został nam zaserwowany kompot,

a zaraz po nim kremy.


Ja zostałam oczarowana kremem z jabłek, selera i tymianku,

 

Krem z jabłek, selera i tymianku


a mój Mąż kremem z kurek.

 

Krem z kurek

 

Mniam!

 

 

Po dłuższej przerwie zostało nam podane drugie danie:


Ja zamówiłam:


Schab w kolorach jesieni

 

Schab w kolorach jesieni

...i mówiąc szczerze niczym mnie on nie zaskoczył, był dobry,

ale bez rewelacji,

jak dla mnie za mało przyprawiony,

(tylko chyba soli to w kuchni nie zabrakło;),

chociaż dodatki zjadłam ze smakiem:)

(czyli duszone jabłuszka, konfitowana marchewka i buraczki).

 


Mój Mąż wybrał :

Domowe tagliatelle z porami duszonymi w winie


Domowe tagliatelle z porami duszonymi w winie

I powiem szczerze, że (próbowałam)

makaron był fenomenalny!

(tu oboje byliśmy jednogłośni)


Co do reszty to moim zdaniem ok,

ale mój Mąż piszczał odrobinkę,

że posypki grzybowej i porów jest zdecydowanie za mało.

 

 

I deser oczywiście!

 

 

Pawłowa z bitą śmietaną i malinami
Tartaletka ze śliwkami
Waniliowa gruszka w winie

 

 

Deser

Hm...mam dylemat co u mnie zajęło pierwsze miejsce.

Trzecie gruszka, gdyż jakos do mnie nie trafiła.

Ale pawlowa i tartaletka....mmmm

Mimo, że jestem smakoszem tartaletek z kremem

to ta miała coś takiego, że miałam ochotę ją smakowac jak najdłużej.

Jeżeli chodzi o pawlową to jadłam pierwszy raz

i moje wrażenia są jak najbardziej dobre:)

 

I tak jak czytam to co napisałam,

to pierwsze miejsce zajęła tartaletka!

Wspaniała!

 

 

Deser

 

...choć to własnie ona zajęła ostatnie miejsce w ustach mojego Męża.

To pawlowa i gruszka były dla niego najlepsze!

 

Obiad uważam, za udany!

 

Uwielbiam takie nowe doświadczenia z ludźmi,

którzy są na wyciągniecie ręki.

 

Dziękuję dla Twardego szparaga

za starania i pyszny posiłek.

 

 

dynia

 

 

 

 

Ps. Obsługa lokalu:

Pani miała taką minę jakby chciała zabić,

była mało uprzejma,

tylko na koniec jakby miała przebłysk dobroci

i się nawet uśmiechnęła,

jednak brodaty Pan był wręcz uroczy:)

Zostaw swój Komentarz

kamila rowinska cele

airbnb zniżka