Mimi

Mimi

Od dziecka chciałam mieć psa,

ale niegdy nie godzili się na niego rodzice,

więc miałam chomika, myszki, a nawet królika.

 

W życiu dorosłym miałam przez 2 lata koty

(musiałam je zostawić w dobrych rękach,

gdyż moja sytuacja mieszkaniowa mnie do tego zmusiła),

a teraz od 2,5 roku mam psa, a raczej suczkę -Mimi:)

 

Przygarneliśmy ją już dorosłą - miała prawie 3 lata.

Nie lubiła się przytulać tęskniła za właścicielem

(oddał ją z powody 2 ciąży żony),

warczała bez powodu, bała się autobusów, nie podawła łapy...

Spała i była nie miła,

dobrze, że nie mamy jeszcze dzieci bo dzieci nie znosi.

 

 Teraz po taki czasie z nami, lubi sie przytulać,

sama prosi by ją głaskać czy się z nią bawić.

Nie warczy bez powodu, pokochała autobusy,

podaje łapę i prosi o przysmak.

 

Toleruje też dużo bardziej inne psy na spacerach

(wcześniej miała swoje podwórko i prawie cały czas była sama bądź z ludźmi).

 

A to czym mnie najbardziej rozczula to to,

że gdy źle się czuję ona przychodzi jest przy mnie...

 

Oczywiśćie gdybym jeszcze raz miała wziąć dorosłego psa bym się zastanowiła,

ale warto, bo takie psy też potrzebują miłości, a często po prostu ktoś je skrzywdził.

 

Oczywiście trzeba się nastawić na to, że pies ma swoje nawyki,

że ciężej się go uczy czegokolwiek.

Może się bać albo warczeć,

albo jedno i drugie.

 

Jednak pamiętajcie odwdzięczy się Wam wilelką miłośćią!

 

Gdybyście chcieli przygarnąć psiaka poszukajcie schronisk w swoim mieście

https://www.schronisko.net/

albo popytajcie znajomych może ktoś zna kogoś kto chce/ musi oddać psiaka.

 

 

Pamiętaj jednak,

pies to nie zabawka i będzie trzeba o niego dbać!

2 komentarze

  • K

    Kasia

    Odpowiedź

    Piękna historia, jak widać miłością można osiągnąć wszystko :) Mimi jest śliczna, nam też marzy się mały biały psiak (w typie west terriera), ale zdecydujemy się dopiero gdy Synek podrośnie, by przypadkiem mu nie zrobił krzywdy i aby nauczył się odpowiedzialności i opieki nad zwierzakiem :) Tylko my weźmiemy na pewno szczeniaka, by od szczeniaka uczył się życia z dziećmi. Schroniskom mówię jak najbardziej tak! Co roku na gwiazdkę przekazujemy z mężem karmę i stare koce. Na pewno nasz psiak też będzie ze schroniska. Podziwiam, że się udało otworzyć psiaka i pozdrawiam:)

  • K

    KobieceMysli

    Odpowiedź

    :) Wiesz dużo nerwów kosztawało nas ułożenie jej na tyle byśmy mogli spokojnie funkcjonowac. Jej dużym plusem od początku było to, że nie gryzła niczego, wiesz foteli, ubrań ...Ale teraz nie oddałabym jej nikomu za nic, jest kochana, też potrzebuje dużo miłości, bo raz już została porzucona( sporo czasu tęskniła za swoim pierwszym Panem, szczgólnie, że to on ją do nas przywiózł, więc może miała nadzieję, że zaraz po nia wróci). Osobiście uważam, że zwierzęta są potrzebne w domu i dla dorosłych i dzieci, jednak trzeba pamiętać by uczyć wzajemnego szacunku (Mimi musiałą być szarpana/ bita przez dzieci bo ich nie znosi)

Zostaw swój Komentarz