Galette z dynią hokkaido

Galette z dynią hokkaido

Dynia to taki skarb, który nadaje się do jedzenia na wiele sposobów.

Skarb, który można piec, smażyć, gotować...,

prawie jak ziemniaki tylko słodszy ;)

 

 

Dyniowy skarb w tym wydaniu jest przepyszny.

 

 

 

Składniki:

 

Kruche ciasto:

200 g mąki pszennej

100 g zimnego masła

małe żółtko

pół łyżeczki cukru

szczypta soli

szczypta imbiru w proszku

odrobinę zimnej wody

(około 1/6 szklanki)

 

 

Środeczek:

 

niewielka dynia hokkaido

5 małych szalotek

3 łyżki oliwy

100 g sera feta

garść pestek dyni

pieprz

  chilli w płatkach

białko pozostałe po kruchym cieście

garść pestek słonecznika

łyżeczka płynnego miodu

świeży tymianek (u mnie niestety suszony)

 

 

 

 

Mąkę wymieszaj z cukrem, solą oraz imbirem.

Dodaj masło i posiekaj w mące możliwie szybko i drobno.

Dodaj żółtko i połowę wody.

Szybko zagnieć ciasto.

Gdyby nie chciało być gładkie to dolej resztę wody.

Uformuj z ciasta kulę, lekko spłaszcz i włóż do lodówki na czas zrobienia nadzienia.
Dynię przekrój, wydłub gniazdo nasienne i pokrój miąższ w kawałki o boku około 2 cm.

Dyni hokkaido nie musisz obierać!

Szalotki przekrój wzdłuż na pół.

Na patelni rozgrzej oliwę, wrzuć dynię i smaż.

Kiedy zacznie ładnie pachnieć zamieszaj i wrzuć szalotki.

Smaży aż szalotki będą lekko się rumienić.

Zdejmij patelnię z płytki.

Dynię posól odrobinkę i sporo popieprz.


Nastaw piekarnik na 180-190 oC


Nieśpiesznie rozdrobnij fetę.


Kiedy dynia będzie tylko lekko ciepła wyjmij ciasto z lodówki i rozwałkuj na możliwie cienki placek.

(Ja robię tak, że po rozwałkowaniu przenoszę ciasto na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia

i wtedy nakładam nadzienie.)

 Nałóż na środek ciasta, zostawiając 5-7 cm marginesu, dynię z szalotkami,

posyp fetą i pestkami,

polej cienką strużką miodu.

Brzegi zawiń na nadzienie, posmaruj białkiem i posyp pestkami słonecznika.


Piecz 35-40 minut.

Brzegi powinny się lekko przyrumienić.

Gdy tarta lekko przestygnie posyp ją tymiankiem.

 

Galette z dynią

 

Przepis podpatrzony u Oli.

Kuchnia,

Zostaw swój Komentarz