Konkurs - ulubiona książka i piosenka

Konkurs - ulubiona książka i piosenka

Konkursik.

 

Wygra jedna osoba.

Nagrody widoczne są na zdjęciu:

czyli

 

Płyta: Angie Stone "Rich Girl"

i

Książka: "Kobiety, jedzenie i Bóg" - Geneen Roth .

 

Żeby  wygrać:

1. Pod tym postem, w komentarzu

podaj tytuł i wykonawcę ulubionej piosenki

oraz tytuł i autora ulubionej książki.

 

 

 

 2. Zostaw swojego maila

- PAMIĘTAJ widoczny jest on tylko dla mnie!

 

3. Bedzie mi miło gdy polubisz mój fotograficzny profil

na facebooku

(nie jest to warunek konieczny).

 

 

Konkurs trwa od 6 września do  13 września 2013.

Do 15 września ogłoszę zwycięzcę!

 

 

 

 

Warunkiem otrzymania przesyłki z nagrodą jest przesłanie przez laureata konkursu

pełnych danych kontaktowych do wysyłki przedmiotu

(imię, nazwisko i adres zamieszkania wraz z kodem pocztowym) w ciągu 3 dni roboczych

od dnia opublikowania na blogu informacji o wynikach.

 

 

Nagrody wysyłam tylko na terenie POLSKI.

Fundatorem nagrody jestem ja,

czyli Kobiecemysli!

 

 

 

8 komentarzy

  • N

    Nawiedzona Ula la

    Odpowiedź

    Książka do której wracam średnio raz w roku od wielu lat, a nadal nie wiem dlaczego: Pudełko ze szpilkami Grażyny Plebanek http://lubimyczytac.pl/ksiazka/37483/pudelko-ze-szpilkami.
    Piosenka: Shape of my Heart, Stinga. Odkrycie z liceum, no i z fajnego filmu. Polecam :)

  • M

    Marta

    Odpowiedź

    Ulubiona książka to "Wszystko za życie" Jona Krakauera, a piosenka, która nota bene znajduje się na ścieżce dźwiękowej do filmu, zrealizowanego na podstawie mojej ulubionej książki to - "Society" Eddie Vader.

  • P

    Pozytywne żywienie

    Odpowiedź

    Piosenka: My heart will go on, Whitney Houston,
    Książka: Ania z zielonego wzgórza, L.M. Montgomery

  • K

    Krzysztof Wojniak

    Odpowiedź

    Moja ulubiona piosenka to "I would do anything for love" której wykonawcą jest Meat Loaf.Jest to przepiękna i oryginalna piosenka.Świetna muzyka, ciekawy tekst i intrygujący mroczny teledysk zawsze wywierają na mnie niesamowicie silne wrażenie. Przenoszą w kompletnie inny wymiar.Niewiele jest piosenek, które mają w sobie taką magię."I would do anything for love" mogę słuchać przez lata, wciąż na nowo i się nie znudzi, jest ponadczasowa.Po prostu wspaniała.Zaś moja ulubiona książka to "Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi" Carnegie Dale'a.Czytam ją zawsze, gdy mam jakiś twardy orzech do zgryzienia. Książka, choć ma już swoje lata i napisana swoistym amerykańskim stylem, nie traci na wartości mimo upływu czasu, bo jej zawartość, tak naprawdę, nie starzeje się także. No bo czy rada, o której często zapominamy, a która jest przecież tak oczywista : "Uśmiechaj się" może kiedyś wyjść z mody. Banalne - powiecie - ale na tym polega urok tej książki, że umie przekazać tych kilka cennych rad, które wydają nam się oczywiste, ale z których być może nie korzystamy tak często, jak byśmy mogli i powinni. Bo na dobrą sprawę, ta książka nie uczy nas jak żyć, ona pozwala nam dowiadywać się czegoś o nas samych i o tym kim jesteśmy. Bo ten, kto poznał wszystkie tajemnice świata, jest mądry, ale dopiero ten, kto poznał i zrozumiał siebie, jest oświecony. I dzięki Dale'owi, za każdym razem gdy wracam do tej książki, czuję, że trochę bardziej "promienieję".

  • K

    Katarzyna Michałowicz

    Odpowiedź

    Ciężki wybór... :]

    Piosenka: "One" Metallica
    Książka: "Gdzie wasze ciała porzucone" Philip José Farmer

    Profil FB lubię już od dawna :)

  • M

    Magda

    Odpowiedź

    Kiedy nadchodzi jesień buduję twierdzę z ulubionych książek, otaczam ją fosą ukochanej muzyki i płynę w tym świecie na chmurach z myśli zapisanych w papierowych tomiszczach... Powiem Ci, że ciężko bardzo jest wskazać jeden konkretny utwór, jedną książkę. Dla mnie wiele jest ważnych. Ulubione są te, w których widzę siebie lub odbicie tego, co się w moim życiu, we mnie dzieje...

    Podzielę się jednak piosenką do której mam ogromny sentyment - jest piękna, zarówno w tekście, jak i w wykonaniu. Opowiada oczywiście o miłości, takiej płynącej z samej głębi człowieka, niewysłowionej, niewyśpiewanej, za to pełnej tęsknoty i kradnącej duszę. Przedstawiam utwór o jakże banalnym tytule: Nanana wykonany przez Kelly Family, he he. Nie patrzcie się krzywo, nie chichoczcie złośliwie, bowiem lata 90. i ten zespół to nie tylko kicz, o nie, nie. Proszę, posłuchajcie tej piosenki i sami oceńcie: http://www.youtube.com/watch?v=Cd8Xf-wOgZ8

    W labiryncie moich przeczytanych książek, są takie, które nazwałabym drogowskazami życia. Czytając je odnajdowałam jakąś tam cząstkę siebie. Teraz również wracam do nich chętnie i odkrywam coraz to nowe rzeczy. Każde czytanie jest innym pryzmatem, bogatszym w to, co wiem, czego się nauczyłam. Pozwala mi dostrzegać w książkach nowe rzeczy. Moja dusza dorasta wraz z nimi. Najważniejszą spośród moich książek chyba zawsze będzie "Mistrz i Małgorzata". Wiecie, co pozwoliła mi przeżyć ta książka? Wyzwolenie. Ujrzałam w niej bowiem, że nic nie jest jednoznacznie określone: albo czarne, albo białe. Gdy dostrzeżemy jak relatywne są sprawy wokół nas, stajemy się naprawdę mądrzejsi, nie pochopni w osądach, nie krytykujemy od razu. Dopuszcza to do głosu tzw. drugą myśl. Tego nauczył mnie Bułhakov - wszystko jest względne, a ja czytając "Mistrza i Małgorzatę" za każdym razem czuję się wolna.

    Mam nadzieję, że zainspiruję kogoś do tego, by jesienią sięgnął po tę książkę lub posłuchał odkurzonej przeze mnie muzyki :) Warto!

  • A

    AGATA

    Odpowiedź

    Książka często wracam do moich ukochanych "Muminków".
    A moja ulubiona piosenka to
    Louis Armstrong - What a wonderful world

  • p

    paula

    Odpowiedź

    książka:Spotkamy się pod drzewem ombu, Santa Montefiore
    piosenka: zaz- J'aime a nouveau

Zostaw swój Komentarz