Konkurs Świąteczny

Konkurs Świąteczny

Wygra jedna osoba.

Nagrody widoczne są na zdjęciu:

czyli

 

Blaszkę na "kwiatuszki",

Foremka

 

wykrawaczki do ciasteczek w kształcie piernikowych ludzików

Ludziki piernikowe

 

i

wykrawaczki do różnego typu jedzenia

 

Wykrawaczki

 

Żeby  wygrać:

1. Pod tym postem, w komentarzu

Napisz o tym jakie tradycje są w Twoim domu na Boże Narodzenie,

które nie są wszechobecnie znane.

Jeżeli takiej tradycji nie posiadasz, to może chciałabyś jakąś rozpocząć,

napisz o niej.

 

 

 

 2. Zostaw swojego maila

- PAMIĘTAJ widoczny jest on tylko dla mnie!

 

 

 

 

Konkurs trwa od 8 grudnia do 15 grudnia 2013.

Do 17 grudnia ogłoszę zwycięzcę!

 

 

 

 

Warunkiem otrzymania przesyłki z nagrodą jest przesłanie przez laureata konkursu

pełnych danych kontaktowych do wysyłki przedmiotu

(imię, nazwisko i adres zamieszkania wraz z kodem pocztowym) w ciągu 3 dni roboczych

od dnia opublikowania na blogu informacji o wynikach.

 

 

Nagrody wysyłam tylko na terenie POLSKI.

Fundatorem nagrody jestem ja,

czyli Kobiecemysli!

14 komentarzy

  • K

    Karolina - na każdy dzień :)

    Odpowiedź

    Moja ulubioną tradycją, od dziecka, było wspólne chodzenie na Pasterkę o 12 w nocy. Nie jest to nic zaskakującego, ponieważ mnóstwo osób tak robi. Jednak mało kto później wraca do domu i dalej zasiada do stołu Świątecznego - przeważnie idzie się prosto do łóżka. Wówczas po powrocie można już było wyciągnąć galaretę z kurczaka (ponieważ w Wigilię nie jemy mięs) i pochłonąć kawałek z sosem chrzanowym - domowej roboty mojej mamy. :) Teraz jednak sama już jestem dorosła i w tym roku będę Wigilię organizowała pierwszy raz w sowim mieszkaniu. Może zapoczątkujemy jakieś nowe tradycje. :)

  • m

    magda

    Odpowiedź

    u mnie tradycją jest to, że co roku babcia robi uszka na kolację wigilijną i w kilku skrywa po grosiku :) zawsze jest zabawnie, gdy jemy uszka, bo każdy musi uważać, aby nie połamać zębów :D poza tym zawsze zjadamy wszystkie, bo a może w tym jest grosik, a może w tamtym! :) każdy chce być szczęśliwym znalazcą, bowiem kto znajdzie grosza ten będzie bogaty przez kolejny rok :)
    pozdrawiam!

  • A

    Ania

    Odpowiedź

    Nasze Święta są bardzo tradycyjne. Zacznijmy od tego, że w tym dniu staramy się być dla siebie mili bo jaka Wigilia taki cały rok. Każdy kąpie się z grosikiem by przyniosło mu to dostatek w następnym Roku. Wieczerzę jemy z jednego talerza, wszyscy domownicy, i to jedyna taka okazja kiedy siadamy dookoła stołu i zajadamy z apetytem. Pod stołem jest wiecheć siana dla wszystkich naszych zwierząt, na stole pszenica na której kładziony jest opłatek który później dajemy zwierzętom, na tym opłatku kładziona jest każda potrawa, jeśli po zjedzeniu opłatek przyklei się do talerza, znaczy to, że w następnym roku będzie urodzaj na grzyby, kapustę, buraki itp. Po wieczerzy wspólnie się modlimy, śpiewamy kolędy i czekamy na pasterkę, na którą idziemy zawsze w komplecie całą rodziną. Tradycją jest też jedzenie karpiela jako jednego z dań, pieczony w żarze kuchni opalanej drewnem, jest pyszny, najlepszy. Kocham Wigilię i Boże Narodzenie:)

  • R

    Rynn

    Odpowiedź

    Hm, taką tradycją którą kultywuje się u mnie w rodzinie od wielu lat jest tradycja...losowania. A konkretniej - ponieważ na Wigilię zbieramy się w większym gronie (cztery rodziny), to na dwa-trzy tygodnie przed Wigilią jedna z rodzin przeprowadza losowanie i każda z osób dostaje jedną inną osobę dla której kupuje prezent. Jest też limit finansowy. Sprawia to, że każda osoba dostaje jeden, przemyślany i zawsze trafiony prezent, i nikt nie czuje się zestresowany bieganiem po sklepach, kupowaniem bylejakich prezentów na siłę, żeby tylko nikt nie został ominięty, minimalizujemy też komercyjny aspekt świąt żeby bardziej skupić się na tym, że mamy okazję zobaczyć się całą rodziną i nacieszyć swoim towarzystwem. Jedyny wyjątek robimy dla małych dzieci, które w Święta rozpieszczane są niemożebnie :))

  • M

    Maartaax

    Odpowiedź

    Boże Narodzenie to dla mnie skupisko tradycji. Uwielbiam te święta i zawsze oczekuje ich z niecierpliwością. Jedną z tradycji, której nie może zabraknąć w tym dniu to wyciąganie słomki siana spod obrusu po skończonej kolacji. Oczywiście tradycja głosi, że która panna wyciągnie najkrótszą słomkę ta najwcześniej wyjdzie za mąż. Nie wiem czy ta metoda jest niezawodna, ale niestety od kilku lat mam takie "szczęście" i wyciągam najdłuższą słomkę, pozostając w ten sposób do dnia dzisiejszego panną. Czy to tylko przypadek.... ? :)

  • d

    domowacukierniaewy.blox.pl

    Odpowiedź

    Tradycją, którą kultywuje się w mojej rodzinie od ponad 20 lat jest wspólne kolędowanie. Cała rodzina, ze strony mojego taty, po kolacji wigilijnej, którą każdy je w swoim domu, ale o tej samej godzinie, spotyka się u babci i rozpoczyna się wielkie kolędowanie - w sumie, razem z dziećmi, jest nas prawie 30-stu. Śpiew roznosi się po całym domu, później jest czas na kawę i świąteczne ciasto, a punktualnie o 23.30, prawie całą gromadką, wyruszamy na pasterkę. A i jeszcze coś :) W samo południe, w ferworze wigilijnych przygotowań, obowiązkowo trzeba wypić kieliszek jakiegoś mocniejszego trunku, czyli tzw. zalewanie chroboka (śląska nazwa), a to po to, by przez cały kolejny rok nam się wiodło, a wszelkie choroby omijały nas z daleka :))

    Pozdrawiam

  • a

    anemone

    Odpowiedź

    Chciałabym, żeby panowała u nas tradycja wolniejszego jedzenia w trakcie Świąt. Naprawdę. Przeraża mnie, jak prędkość pochłaniania np. świątecznego bezowego tortu jest odwrotnie proporcjonalna do czasu przygotowania. Tradycja delektowania się powinna dotyczyć nie tylko jedzenia, ale również wszystkiego innego. Chciałabym, żeby świąteczna kontemplacja wieczoru przy choince była takim czystym radosnym spokojem, a nie konsekwencją opadnięcia z sił.
    Wydaje mi się, że tradycja zostawiania kartek z imionami członków rodziny pod choinką jest u wielu osób, ale my co roku mamy kratkę dla kota. I kot też dostaje paczkę. Przed Wigilią tata otwiera okno w pokoju z choinką, żeby dzieciątko mogło dostarczyć prezenty. Hmhm.
    Z dziwnych tradycji- makówki zawsze robię razem z mamą ok. 2-3 w nocy 24.12, bo zawsze jakoś tak... wychodzi. Ale to miłe. (:

  • m

    malgosia

    Odpowiedź

    Święta bożonarodzeniowe od zawsze kojarzą mi się z miłością,radością,bliskością,wybaczaniem,wspominaniem...i wszystkimi pożądanymi uczuciami,które powinny gościć w naszym życiu przez cały rok.Naszą rodzinną"tradycją",która trwa od wielu lat są 2 dodatkowe nakrycia przy wigilijnym stole.Jedno dla nieznajomego,zabłąkanego gościa - jak u wielu i drugie,szczególnie ważne i wywołujące łezkę w oku dla wszystkich naszych bliskich,którzy odeszli...ale na zawsze pozostaną w naszych sercach.Na tym talerzyku ozdobionym jodłą leży opłatek i maleńkie liściki z życzeniami wigilijnymi od tych,którzy zasiadają przy stole dla tych ,których zabrakło.Odczytujemy je wspólnie,wspominając...a w tle słychać naszą ulubioną KOLĘDĘ DLA NIEOBECNYCH ;-)

  • M

    Marta

    Odpowiedź

    U nas w domu jest tradycja robienia ozdób świątecznych, nie tylko na choinkę, ale również rozmaitych stroików czy małych przybrań. Dzięki temu nasza choinka co roku wygląda inaczej. Często też robimy takie ozdoby, żeby podarować je rodzinie czy znajomym jako prezent świąteczny. Robimy jak kto umie, ważne jest że świetnie się przy tym bawimy i spędzamy razem czas przedświąteczny, a to takie ważne w ferworze zakupów czy sprzątania.

  • E

    Edyta

    Odpowiedź

    ...a u nas na wsi, na Roztoczu Wschodnim, gdzie dom mój rodzinny jest taki zwyczaj...w Wigilię, gdy już choinka ubrana mój rodzic uroczyście wnosi siano do domu i winszując "na szczęście, na zdrowie z tą świętą Wigilią abyście ten rok w szczęściu i zdrowiu przeżyli i lepszych dalszych lat doczekali" wkłada je pod choinkę. Sianko rozkładane jest również na stole przy którym spożywana będzie kolacja wigilijna i musi być go dużo, białe obrus nabiera wówczas niezbędnych nierówności:)

  • E

    Ewa

    Odpowiedź

    Tak się składa, że w Wigilię mam imieniny i od pewnego czasu tradycją u nas stały "uściski Ewy" :) Dziadek kiedyś je wymyślił i tak już jest do dziś, że kto Ewy nie wyściska tego dnia, może mieć pecha nawet przez cały rok :) Lubię tę naszą rodzinną tradycję, która niesie mnóstwo śmiechu i radości w ten wyjątkowy dzień :)
    Natomiast w pierwszy dzień Świąt wszyscy idziemy na dłuuuugi popołudniowy spacer i odwiedzamy szopki we wszystkich kościołach w mieście a dzieci z ochotą podśpiewują po drodze kolędy :)

  • A

    Ania

    Odpowiedź

    Tradycją w moim domu rodzinnym było szykowanie wigilijnej wieczerzy przez mamę, która już o 6 rano miała przygotowany zapas pierogów. Tata, miłośnik spokoju i ładu, zabierał część pierogów i ruszał na wieś do rodziny. Kiedyś PKS-em, a potem swoim maluszkiem. Przywoził ze wsi sianko i ulubiony makowiec od swojej mamy, a także suszone grzyby, które mama szykowała z kapustą.
    Kiedy tata był na wsi, my z mamą wszystko szykowałysmy. Moim zadaniem było mielenie maku i robienie sałatki jarzynowej.
    Gdy tata wracał, szykowaliśmy stół. Tam stały dodatkowe talerze- zazwyczaj 3. Jeden dla przybysza, drugi- dla zmarłej babci (mamy mojej mamy) i zmarłego wujka (brata mojego taty).
    Modliliśmy, dzieliliśmy się opłatkiem. Zawsze były łzy wzruszenia.
    Obecnie już nie spozywam wieczerzy wigilijnej tylko z rodzicami. Towarzyszy mi mąż i dzieci. Uwielbiam ten czas, szczególnie wypatrywanie Pierwszej Gwiazdki przez mego syna i jego śpiewanie kolęd, które słyszą sąsiedzi. Potem syn czyta fragment z Pisma Św. i pyta wszystkich członków rodziny i swoje wigilijne marzenia, plany na przyszły rok.
    Każdy członek rodziny dostaje od mojej pociechy specjalnie i własnoręcznie przygotowaną kartkę z życzeniami i kawałkiem opłatka. Po wieczerzy modlimy się, dziękujemy za spozytą wigilię i ...pamiętamy o zmarłych. Wspominamy ich nie tylko w modlitwie, ale także powigilijnych rozmowach. Łaczymy się z nimi myslami.
    Śmiało mogę stwoerdzić, że bez mojego syna te święta nie byłyby tak wyjatkowe, magiczne. To On i jego niepowtarzalne pomysły sprawiają, że każda wieczerza jest tak wspaniała, tak pełna miłości, bliskości.

  • J

    Jack

    Odpowiedź

    Tradycja zaobserwowana we Wloszech:
    Przygotowywana jest uroczysta kolacja, podczas której jedzone są typowe włoskie ciasta penettone i pandoro, a także nugat, migdały i orzechy laskowe. Wigilia jest jednak przede wszystkim czasem oczekiwania na pasterkę. W każdym włoskim domu najważniejszym świątecznym atrybutem jest szopka. Szopki budowane są w kościołach, mieszkaniach, placach, czy nawet klatkach schodowych.

    Chciałbym spróbować stworzyć w domu własną szopkę.

    Pozdrawiam serdecznie

  • a

    alice139

    Odpowiedź

    Drodzy Panowie i miłe Panie,
    Święta Bożego Narodzenia są wyjątkowe niesłychanie.
    To święta pełne rodzinnej bliskości,
    To one sprawiają że mocniej bije serducho i drętwieją kości.
    To czas, w którym problemy z głowy znikają,
    Usta same się uśmiechają
    i jakże pyszne ciasta- świąteczne rarytasy „wcinają”.
    U nas w domu Święta jak u większości są obchodzone,
    Choinki są ozdobami strojone,
    Pierniczki, serniki i inne ciasta są pieczone.
    Oczywiście na Wigilię zjeżdża się najbliższa rodzina,
    Wtedy to dopiero się zaczyna.
    To się dzieje przed wieczerzą godzin kilka,
    Głodne brzuchy ( post) a my musimy „ponieść wilka”.
    Wówczas na dwór wychodzimy,
    Na dwie grupy się dzielimy.
    Światełka wszystkie przynosimy,
    I jest wszystkie razem łączymy.
    Za domem jest duży ogród- hektarów kilkanaście,
    I tam światełka rozkładamy właśnie.
    Tworzymy dużą gwiazdę i po kilku godzinach,
    Wychodzi ( gdy już ciemno) cała rodzina,
    I wówczas ta gwiazda światełkami „zionie”,
    Wydaje się, iż naprawdę płonie.
    Efekt końcowy jest niesamowity bez wahania,
    Naprawdę trudny do opisania.
    To tak jakby gwiazda z nieba nas odwiedziła,
    Niemal cała rodzina się do tego przyczyniła.
    Dwór niezwykle oświetlony,
    Biją brawa sąsiedzi z każdej strony.
    Tata zawsze wtedy na strych wychodzi,
    Piękne zdjęcie co roku robi.
    Do specjalnego albumu one trafiają,
    Bo przecież każdego roku różnie ‘rogi” gwiazdy się układają,.
    To cudo- to dzieło dłońmi mężczyzn zawsze powstaje,
    Szacunek im się co roku oddaje.
    Ta gwiazda jest naprawdę dużej wielkości,
    Serce mocniej bije - drętwieją kości.

Zostaw swój Komentarz